Rządowy plan likwidacji „bomb ekologicznych” w 2026 roku
W 2025 r. usunięto 17 000 ton niebezpiecznych odpadów z 10 lokalizacji. W bieżącym roku planowana jest likwidacja 12 nielegalnych składowisk takich odpadów. Z rezerwy celowej budżetu państwa przeznaczono na ten cel 200 mln zł. Kolejne 100 mln zł na usuwanie niebezpiecznych odpadów przeznaczył Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W tym roku środki te trafią do 9 nowych lokalizacji i trzech, które otrzymały już środki w 2025 roku i rozpoczęły proces usuwania nielegalnie nagromadzonych niebezpiecznych odpadów. Będą to:
– miasto Sosnowiec (2 lokalizacje),
– gmina i miasto Kutno,
– gmina Gdańsk,
– gmina Łaziska Górne,
– gmina Szczekociny,
– gmina Koziegłowy,
– gmina Piekary Śląskie,
– gmina Sławków
oraz 3 lokalizacje (kontynuacja z 2025 r.):
– gmina Sosnowiec,
– gmina Siemianowice Śląskie,
– gmina Mykanów, miejscowość Kokawa.
Nic dziwnego, że np. w Sławkowie zapanowała radość po długo oczekiwanej decyzji. To najlepsza wiadomość dla miasta od dekady – powiedział Rafał Adamczyk, burmistrz Sławkowa. Z terenu miasta zostanie usunięte łącznie kilkadziesiąt tysięcy ton niebezpiecznych odpadów. Są to zarówno odpady pozostawione przez Rekult, jak i materiały składowane przy stacjach towarowych na zamkniętych terenach kolejowych. Proceder składowania tam odpadów rozpoczął się około 2014 roku, a po 2015 roku władze miasta rozpoczęły intensywne działania, by zatrzymać przywożenie śmieci i doprowadzić do ich usunięcia. Przez ostatnie lata wykonano dziesiątki dokumentów, przeprowadzono szereg działań kontrolnych i zgłoszeń do różnych instytucji państwowych. Były ekspertyzy chemiczne i geologiczne, monitoring wód podziemnych i interwencje służb. W lutym 2018 r. na składowisku odpadów wybuchł pożar, który uwypuklił mieszkańcom Sławkowa zagrożenie i zwiększył determinację władz samorządowych. Dlaczego tak szczegółowo piszemy o tym? By uzmysłowić jak trudną sprawą jest likwidacja takich składowisk jak w Sławkowie. Szacuje się, że jest ich w Polsce ponad 500, chociaż nikt, nawet władze środowiskowe, nie potrafi powiedzieć, ile dokładnie mamy składowisk niebezpiecznych odpadów.
Prace nad likwidacją składowiska rozpoczną się niebawem, ale będą one długotrwałe i etapowe. Nie nastąpi natychmiastowe uprzątnięcie całego terenu. Będą prowadzone tak, by minimalizować ryzyko emisji szkodliwych substancji i skażenia terenu i atmosfery. Mimo wszystko jest realna szansa na przywrócenie bezpieczeństwa i porządku na terenach kolejowych w północnej części Sławkowa.
Stanisław Sumera